XXVI Ogólnopolski Zlot Fanklubu Niewiadówek

Jak co roku o tej porze… tak, czerwcowy długi weekend spędziliśmy ponownie z Fanklubem Niewiadówek! XXVI Ogólnopolski Zlot Fanklubu Niewiadówek – Camp Kajakowo był wydarzeniem jeszcze większym pod każdym względem, niż ubiegłoroczna edycja (link). Chcecie wiedzieć dlaczego? Zapraszamy do lektury 🙂

Zaczniemy od tego, że jest takich dwóch ŚWIRÓW (z ich wspaniałymi Rodzinami), którzy przez okrągły rok planowali i ogarniali ten cały ambaras! Artur, Tomasz – „Chapeau bas”. W zeszłym roku wydawało się, że Zlot Jubileuszowy, był mega, ale tu pobiliście wszelkie rekordy! Na wstępie warto zaznaczyć, że załóg (rodzin) na zlocie było 157, ale na samym terenie było jeszcze towarzysząco bardzo wielu Gości, którzy nie wykupili pakietów zlotowych.

Adaś nie pozostał obojętny na tak tytaniczny wysiłek Kolegów i ponownie zaangażował się z całym zespołem NORDYŃSKI w pomoc branżową i ogarnianie Partnerów, bez których to wydarzenie nie miałoby takiego rozmachu! Zatem ponownie jechaliśmy do pracy, dumnie nosząc tytuł Partnera Strategicznego!

Takiego wydarzenia nie szykuje się w 5 minut, więc jak już wiecie z poprzedniego wpisu, na „Kajakowie” pod Radomskiem zameldowaliśmy się prosto z ostatniego wyjazdu i nasza przyczepa tam już została, choć my wróciliśmy do Łodzi, bo mieliśmy jeszcze ogrom obowiązków do ogarnięcia do środy. Na miejscu czekali już na nas Artur i Tomek z Rodzinami.

Oczywiście praca w tym wydaniu to jednak dla nas też kolejny czas na zacieśnianie więzi Team’owych. Na tym wyjeździe po raz pierwszy w pełnym wymiarze mieliśmy możliwość spędzenia tylu dni z Agnieszką, Tomkiem i ich Zosią! Dziękujemy, że byliście, a Wasza pomoc była nieoceniona! Pierwszy nasz wspólny wyjazd był na Służewiec, ale tamtego czasu – jak pamiętacie – nie możemy zaliczyć do towarzysko udanych.

Nie mamy niestety lepszego zdjęcia, niż to z kolacji o 21:00 gdzie ledwo mogliśmy zejść ze stoiska… a w tym roku było ono największe w historii całej firmy, pod każdym względem, różnorodność, ilość, wartość, Zlot miał być na grubo, to i My nie pozostaliśmy dłużni 🙂

I tak na prawdę nie za wiele zdjęć z samego wydarzenia możemy Wam zaprezentować, bo po prostu nie było praktycznie możliwości odejść od pracy, ale to też fajne, bo nigdy na żadnym Zlocie nie pracowaliśmy aż tyle, a tu nawet nie wiadomo kiedy leciały kolejne godziny.

Prywatnie, jednym z największych pozytywów tego wydarzenia był zapoznanie i rozkwit „przyjaźni” między Zosią a Hubasiem! Z resztą Aga, Tomek i Zosia na bieżąco pomagali nam ogromnie w opiece nad Hubertem, dzięki czemu tak sprawnie szło nam ogarnianie wszystkich pozostałych aspektów na raz 🙂

Tu na przykład pamiątka ze spaceru z Wujkiem Tomkiem, w trakcie którego mały Hubert poznał swojego dużego imiennika (ProjektNoMad pozdrawiamy)! Poniżej nasz Synek siedzący na prezencie od Agi i Tomka… my mamy Casildy XL od Outwell, a Hubaś ma swój fotelik 🙂

Wprawne oko dojrzy w tle nasz nowy nabytek do przyczepy – namiot pod markizę od Dometic! Świetnie się sprawdził w zimne noce i deszczowe powitanie w czwartkowy poranek. Wyjątkowo tym razem nie rozłożyliśmy ścianki od AutoVIP, ale za to ekspozycję wykonali nasi Przyjaciele, Rudnisie, Chudziczki i Pszczółki!

Ci, którzy byli, a ścianki JESZCZE nie mają, to widoczni w tle Krasowiaczki, którzy uzupełnili skład naszych najbliższych na zlocie.

To dla nas niesamowicie ważne, że czujemy ZAWSZE wasze wsparcie i za to ogromnie dziękujemy!

Fajne jest też to, że wielu z Adasia Klientów jest „dzisiaj” naszymi znajomymi, z którymi spędzamy czas na wyjazdach.. Tu chociażby można wymienić obecnych na zlocie Sylwię i Krzysia ze Sprintem bez pośpiechu (zdjęcia niestety nie mamy, ale serdecznie pozdrawiamy), czy Beatę i Mariusza z Szymonem, którzy karawaningowo w SM się nie udzielają, za to pełno ich na różnorakich zlotach i spotach.

Beatka jest za to naszą niewiadówkową mistrzynią Thermomixa, więc gdybyście potrzebowali porady, przepisów, czy zaufanego sprzedawcy to serdecznie polecamy. Rodzinnie są prawdziwymi społecznikami i niesamowicie angażują się w różne konkursy na zlotach, również w te, które wymagają przygotowań długo przed…

… tak wyglądał ich N-Cross przygotowany na wybory „świet(l)nej Niewiadówki” – efekt na żywo był jeszcze lepszy! BRAWO!

Powyższym zdjęciem (autor: Krzysztof Kwapiński) z epickiego finału „best of the best” konkursu picia piwa, pomiędzy zeszłorocznym zwycięzcą „Globusem”, a tegorocznym, czyli Adasiem (który Adaś również wygrał :-P), chcieliśmy Was zachęcić do obejrzenia relacji wielu autorów, w tym od Polski Caravaning – Piotr dzięki za obecność kolejny rok z rzędu!

Kolejne dostępne relacje zdjęciowe poniżej:

Każdy ze zlotów FKN ma swój cel charytatywny i tak też było w tym roku. Niemniej jednak skoro celem była pomoc jednemu z bardziej doświadczonych Fanklubowiczów, którego znało większość nas, to efekt licytacji (na którą fanty przekazali sami klubowicze) przerósł oczekiwania nawet największych optymistów! MACIE WIELKIE SERDUCHA!

I tak dobrnęliśmy do szczęśliwego końca tej relacji, jest późny wieczór w niedzielę 22 czerwca br., a my z Agnieszką i Tomkiem właśnie opuszczamy Camp-KAJAKOWO Pole Namiotowe Zakrzówek Szlachecki. Może dziwi Was czemu dopiero na finale wspominamy o wspaniałych Gospodarzach tej imprezy, ale powód jest bardzo prozaiczny. Po prostu pracy mieliśmy tyle, że nawet nie wiemy jak normalnie wygląda to pole, Karolina i Arek z Zespołem ogarnęli zlot wzorowo gasząc wiele spraw w zarodku, stąd obiecaliśmy sobie, że szybko tam wrócimy.

To już temat na kolejny wpis, do którego lektury zachęcamy!

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *