Tak, tak, po ponad 2 latach wracamy na Camper Caravan Show w roli wystawcy! Oczywiście jest to związane ze zmianą pracy Adasia, bo na tegorocznej edycji, po raz pierwszy od bardzo wielu lat, pojawiło się stoisko Fabryki Przyczep Niewiadów, a nie poszczególnych dealerów, jak w latach ubiegłych. W 2024 roku Adaś wystawiał się na Ptak Warsaw Expo jeszcze jako Nordyński, a relację macie TUTAJ.

Tę imprezę odwiedzamy co roku (głównie towarzysko), ale po raz pierwszy uczestniczył w niej nasz Hubaś. 2 lata temu był tuż po narodzinach, rok temu byliśmy na chwilę, przy okazji zakupu naszego Passata bez niego, więc teraz czas na premierowy występ „głównego kierownika zamieszania”.

Skoro jechaliśmy całą rodziną, to oczywiście nie mogło zabraknąć naszego zestawu. W Nadarzynie, z różnych przyczyn, pojawiliśmy się późną nocą z czwartku na piątek. Czekali tam już na nas Edzia z Arturem, którzy rozstawili się na parkingu kilka godzin wcześniej. Oni również tu wrócili „służbowo” po dwóch latach 🙂

Co ciekawe, a dla nas bardziej smutne, Organizator po raz pierwszy od wielu lat zrezygnował z tradycyjnej formuły Zlotu Karawaningowego przy Targach, a jedynie udostępnił parking na tzw. „nocowankę”. Dla nas to nie problem, bo nasze przyczepy są przygotowane do bytowania „na dziko”, a na parkingu (choć daleko :-/ ) mieliśmy dostęp do punktu serwisowego toalet chemicznych wraz z poborem czystej wody – a to nam w zupełności wystarczy.

Sama impreza targowa jest nieporównywalnie mniejsza od naszego ukochanego Poznańskiego Caravans Salon, a jakość organizacyjna od strony wystawcy i uczestnika też pozostawia wiele do życzenia, ale termin i lokalizacja powodują, że zawodowo po prostu musimy tu być – z szacunku do naszych Klientów. Mnóstwo materiałów z tych targów znajdziecie na profilu Fb.pl Niewiadowa – więc my tu opiszemy po krótce.

Stoisko Niewiadów, pomimo dużo mniejszych rozmiarów niż normalnie w Poznaniu, obfitowało w wiele przyczep. Szczególną uwagę przyciągał zestaw złożony z BAW 212 oraz naszej przyczepy wyprawowej N-Venture! Po raz pierwszy pojawiliśmy się na targach z oficjalną ofertą Fabrycznej Wypożyczalni Przyczep Kempingowych, którą teraz Adaś ma przyjemność zarządzać. Widoczny na pierwszym planie N-Cross 3 NM w wersji BLACK NOMAD to nowość w ofercie na ten sezon, przygotowana dla tych, którzy podobnie jak my, chcieliby bytować w przyczepie „na dziko”!

A skoro jesteśmy przy wyprawach na łono natury, to prawdziwą furorę na naszym stoisku robiła kostkarka na 12V od YOLCO. Przecież zmiana pracy nie mogła spowodować, że Adaś zapomni o zaprzyjaźnionej firmie, której produkty uwielbiamy i używamy na co dzień w trakcie naszych wyjazdów. Stąd też już niedługo w sklepie stacjonarnym i internetowym Salonu Firmowego Niewiadów pojawi się pełna oferta produktów tego Polskiego producenta!

Hubasiek, jak na każdej imprezie tego typu, odnalazł się znakomicie! Tym razem już nawet pomagał Tacie prezentować Klientom przyczepy, dumnie przytakując gdy ktokolwiek pytał „czy będzie sprzedawał przyczepy jak Adaś?” 🙂 To fantastyczne widząc jak ten mały człowiek rozwija się z miesiąca na miesiąc, chłonąc ten świat karawaningowy całym sobą!

Targi, to też okazja do spotkań nie tylko z kaawaningowcami, ale również ze znajomymi z branży, którzy podobnie jak my, starają się z roku na rok urozmaicić ekspozycję. Tu akurat podpatrzyliśmy genialny element promocyjny Meli i Pawła z CaliforniaShop.pl – nowoczesny namiot dachowy najwyższej klasy od Roof Space zamontowany na klasycznym Mercedesie ich Taty! SZTOS!

Pisaliśmy przed chwilą o tym, że Hubaś chłonie karawaning, więc też już się nauczył, że miejsce każdego karawaningowego „pana domu” jest na schodku. To ostatnio jego ulubione miejsce do siedzenia pod przyczepą 😛 Tak też przyjmował wielu naszych gości w godzinach potargowych. Serdecznie pozdrawiamy wszystkich współtowarzyszy tego wyjazdu:
- z ekipy naszych Grubaskowatych Wariatów ( Marka z Szymonem, Grażynkę z Mirkiem, Anię z Kubą, Martę z Łukaszem, Wiolę z Krystianem, Agę z Tomkiem, Edytę z Piotrem, Agę z Rafałem, Maćka i Marka)
- Monikę z Rafałem z RZS Adventures
- Rodzinę Pieczków z CamperNiki
- Marcinka i Artura z CampoSfery
- Piotra z całym zespołem Camper4Mountain
- Artura z SuliCamp
- Beatkę z Mariuszem

Ale największą przyjemnością i niespodzianką było totalnie niezapowiedziane spotkanie z rodzinką Martusiów z MasterCamp Bochnia, a to przez wzgląd na ich ukochane córeczki! Żebyście widzieli to szczęście, gdy Hubaś mógł je wyściskać – a widzieliśmy się przecież ostatnio wracając z urlopu w sierpniu ubiegłego roku. Merry, Kacper – dzięki za tę niespodziankę!

Każdy wypad karawaningowy to też wspaniałe jedzonko. Tym razem weekend był pod hasłem PIZZA, ponieważ wspaniali ludzie z Le Feu Polska, którzy promują genialne piece do pizzy na gaz, robili prezentację swoich możliwości i żywili nas prawie cały weekend! Jeśli chcecie zobaczyć co te piece potrafią, to odsyłamy do relacji z naszego zeszłorocznego wypadu na Trestę

Wszystko co dobre kiedyś się kończy i choć po takim „pracowym” weekendzie wracamy wypompowani, gardło jest zdarte, a nogi wchodzą w tyłek, to za nic nie zamienilibyśmy tego na inną formę spędzania czasu! Ta praca to część naszej pasji!
Ten wyjazd zakończyliśmy bez przyczepy, bo na powrocie z targów odstawiliśmy naszą budkę na serwis ALDE do Piotra z Kampery Suwałowski. Serdecznie dziękujemy za szybkie ogarniecie tematu i bardzo polecamy tego Dealera i Serwis!
A ponieważ majówka za pasem, to kolejny wpis będzie właśnie relacją z długiego majowego weekendu, gdzie nasza Adria znów z przyjemnością identyfikowała się jako Niewiadówka 😛

Przy tej „nocowance” bez klasycznego zlotu dobrze widać, jak ważna jest samowystarczalność zestawu. Z doświadczenia widzę, że przy urządzeniach typu kostkarka 12V czy dłuższym postoju na dziko kluczowe są nie tylko panele, ale też sensowny zapas w LiFePO4 i ładowanie DC-DC w trakcie dojazdu.