Mroczne Uroczysko – Zlot Halloween

Trzy tygodnie po targach w końcu udało nam się wyrwać na kolejny wyjazd.

Ostatni weekend października spędziliśmy w Ośrodek wypoczynkowy i Camping Uroczysko, gdzie nie byliśmy już bardzo dawno, a z Hubasiem nigdy 🙁 Okazja ku temu była świetna, bo Milena (managerka tego miejsca) organizowała doroczny Zlot Halloween!

Po przyjeździe niesamowicie zaskoczyła nas ilość załóg, która przekroczyła 100 – a to niebywały wynik jak na spotkanie karawaningowe organizowane poza sezonem! Tym bardziej, że wcale pięknej pogody nie zapowiadali, a finalnie okazało się, że jak na koniec października to było idealnie!

Kolejną ważną okazją, był pierwszy wyjazd nowym kamperem naszych Wronków – jeszcze raz gratulacje Kochani! Dołączyli do nas Aga z Miankiem oraz Marysia z Grzesiem i dziewczynkami, kupionym prawie 2 lata temu od Adasia N-Cross’em MAX. Pozostała część naszej „grubaskowej” ekipy pojechała do Kłodzka na inny zlot.

Ogromną zaletą tego wydarzenia jest to, że sami organizatorzy tworzą taki klimat, że uczestnikom się po prostu chce w to włączać – tu N-Cross Beatki i Mariusza, którzy na każdą okazję potrafią przybrać swój zestaw i parcelę! Ten klimat też zachęca do wsparcia, więc Adasia firma była jednym z partnerów wydarzenia i fundatorem nagród!

A skoro Halloween to jeden z najfajniejszych w roku zwyczajów dla dzieci, to i tu biegały po całym kempingu gangi słodziaków, przebrane za najstraszniejsze cudactwa i pokrzykiwały 'cukierek albo psikus” (ang. „trick or treat”). Warto było mieć kieszenie wypełnione cukieraskami 🙂 Nawet nasz Hubasiek dał się przebrać i dumnie paradował jako straszny pan dyń 😛

No i chyba od tego weekendu zaczęła się nam kształtować pewna relacja naszych słodziaków, ale jak to się rozwinie? Hmm… kto wie? Cdn…

Warto dodać, że Uroczysko oprócz mnóstwa atrakcji zewnętrznych dla dzieci posiada świetnie wyposażoną salę zabaw! A także chociażby podgrzewany basen, więc na pewno warto zapoznać się z ich ofertą w sezonie!

Wyjeżdżając z kempingu Hubert odbył z Tatą pierwszą lekcję jazdy zestawem i był tak szczęśliwy i zaaferowany, że nie chciał opuścić miejsca kierowcy!

Gdzie nas wywiało dalej w tym roku, skoro pogoda już mało sprzyjająca? A może odstawiliśmy przyczepę na sen zimowy? Tego właśnie dowiecie się z kolejnego wpisu!

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *