Dawno nas nie było

Otóż tak, przyznajemy się do błędu i przepraszamy, bo trochę zaniedbaliśmy to miejsce. Powodów moglibyśmy wymieniać bez liku, ale finalnie co to Was obchodzi 🙂 Skupmy się zatem na drugiej połowie 2024 roku, gdzie jeszcze kilka tysięcy kilometrów zostało Wam do opowiedzenia. Ten post będzie telegraficznym skrótem, naszych wyjazdów przed głównym urlopem.

Po nadmorskim początku lipca, kolejne 2 weekendy spędziliśmy lokalnie na Polu Biwakowym Sadówka. Oba wyjazdy wiązały się ze świętowaniem urodzin, ale Jubilatów poznacie chwilę później. Takie mniej liczne spotkania są świetną okazją do promocji naszego N-Cross MAX, bo mamy więcej czasu na rozmowę z zainteresowanymi.

Pierwszy weekend należał do Gospodarza – Michała Nalepy. To już kolejny rok z rzędu świętujemy na Sadówce urodziny naszego lokalnego pasjonata retro motoryzacji, a w tym retro karawaningu, czyli naszych ukochanych Niewiadówek.

Nasze Chudziki również byli z nami, a Hubaś miał przy sobie ukochanych Wujków!

Uśmiejecie się, ale nasz Jubilat był tak rozchwytywany, że przez cały weekend udało mi się go uchwycić na dwóch zdjęciach – oba nie wskazywały na Jubileusz. Za to na powyższym widać w centrum Grażynkę (Agnieszkę, która co roku szykuje Michasiowi takie niespodzianki), a także Agnieszkę i Bogdana ze SpontanCamp oraz Paulinę z CaravaningFit – fani Niewiadówek cały czas trzymają się razem.

Całe sobotnie przedpołudnie spędziliśmy z Halszką i Tadziem Sakowskimi – rozmowy z tą parą są zawsze niezapomniane i pełne wspaniałych historii. Nasi Kochani Przyjaciele spędzili większość życia w karawaningu, więc jest o czym słuchać 🙂

Na Polu Biwakowym Sadówka zrobiło się dość tłoczno w ten weekend – bardzo nas cieszy, że to miejsce tak fajnie się rozwija. Wieczorem, zupełnie niespodziewanie, przedstawienie autorstwa Pana Roberta z Teatru Miejsca umiliło wszystkim wspólny czas.

Już tydzień później spotkaliśmy się na urodzinach kolejnych znanych karawaningowców Papy Kampera (Tadeusza Sakowskiego) oraz Piotra znanego większości jako Doktor Kamper.

Tym razem my dojechaliśmy na chwilę bez przyczepy, ale wielu przyjaciół Jubilatów dopisało, a Gospodarze Pola Biwakowego przygotowali wspaniałą biesiadę!

Tak duże grono skrzyknęło się na wspólne prezenty i Papa dostał komplet nowych opon do ich kampera prosto z hurtowni Latex, a Piotr wymarzoną lodówkę do zabudowy od Yolco

Kolejne weekendy spędziliśmy Rodzinnie 🙂 Imieniny, urodziny, domowo, wyjazdowo – było tego dużo, ale nie o tym jest ten blog 🙂 Za to długi sierpniowy weekend spędziliśmy na szykowaniu naszej przyczepy do miesięcznego wyjazdu w Europę. Pogoda była tak cudowna, że Hubasiek zaliczył pierwszą kąpiel letnią w baseniku 🙂

Dalej to już kolejne posty o workation – czyli Basiowy EuroTrip.

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *