BeeCamp – huczne otwarcie!

Oj tak, tego nam było potrzeba… po bardzo wielu weekendach w pracy, na wyjazdach czy stacjonarnie, w końcu mogliśmy wyjechać prawie prywatnie. Prawie, bo jednak nasi Przyjaciele Pszczółki, których wspominaliśmy tu wielokrotnie, dołączają do naszej branży i tak samo prawie dlatego, że byliśmy w gronie samych Przyjaciół i Znajomych – naszej karawaningowej Rodziny, na którą zawsze możemy liczyć!

Jesteśmy niedaleko Kalisza, na terenie pasieki Pszczółek, gdzie Żanetka z Michałem mają cudowny teren, pomijając aspekty ich pracy z miodem, na terenie jest domek letniskowy, wiata z miejscem na ognisko z wielkim paleniskiem, 2 stawy z rybkami, tor dla quada oraz mnóstwo równej przestrzeni z trawką!

10 załóg na terenie zmieściło się bez najmniejszego problemu, a każdy miał przestrzeni pod dostatkiem!

Na takich spotkaniach jest czas na wszystko, na wypoczynek, na rozmowy, na naprawy/modyfikacje naszych budek oraz oczywiście na „hulanki i swawole” , ale z tych wszystkich aktywności najfajniej jest mieć czas na przygotowywanie wyśmienitych potraw! Poniżej Mareczek w trakcie przygotowywania tatara z tuńczyka.

Jedną z atrakcji było zorganizowane przez Michała zwiedzanie Pasieki wraz z obszernymi opowieściami o pszczelarstwie i pracy przy wytwarzaniu miodu!

Łowieniem ryb na naszych wyjazdach zazwyczaj zajmują się dzieci (w szczególności Szymon z Bartkiem, synem Pszczółków), ale tu też dorośli „pomoczyli kije” i to nawet z nienajgorszym skutkiem!

Jak na każdym wyjeździe, od naszych Przyjaciół otrzymujemy ogromną pomoc w opiece nad Hubasiem. Poniżej na zdjęciu ukochana Ciocia Ania w towarzystwie Wujka Marka.

Hubaś przez cały wyjazd był rozchwytywany, ale po raz pierwszy nie tylko przez dorosłych 🙂 na poniższych zdjęciach 2 pierwsze sympatie, którymi był bardzo żywo zainteresowany (i to z wzajemnością).

Jak zwykle, prywatnych zdjęć z wieczorów i nocy nie publikujemy, ale bądźcie pewni że było wybornie. Już się nie możemy doczekać kiedy znów będziemy mieli chwilę, żeby tu wrócić.

A gdzie nas pognało dalej? Czy nadal weekendy czy może gdzieś na dłużej? Tego właśnie dowiecie się z kolejnego wpisu.

PS

A wiecie, że Żwirek z Muchomorkiem? 😛

You May Also Like

2 thoughts on “BeeCamp – huczne otwarcie!”

  1. Adasiu , Aniu , Hubciu ( serce cioci) , Pakusiu o którym nikt nie wspomniał ( moje serduszko), zawsze macie miejsce w krainie miodem płynącej 🥰. Kochamy i tęsknimy 😘

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *